Kawały o teściowej i zięciu

6089
Starsza pani kroi rybę dużym kuchennym nożem

Rozmawia dwóch kumpli z pracy;
– Kupiłem córce na urodziny skrzypce, myślałem, że będzie na nich grać,
ale nic z tego nie wyszło.
– Podobnie było u mnie, gdy kupiłem teściowej walizkę…


Lekarz rozmawia z pacjentem, nałogowym palaczem;
– Nie może pan rzucić palenia? Naprawdę sprawia to panu taką przyjemność?
– Bardzo, za każdym razem, gdy zapalę, teściowa wychodzi z pokoju.


– Wiec mówisz młody człowieku, że chcesz zostać moim zięciem?
– Prawdę mówiąc, to nie. Ale nie widzę innej możliwości poślubienia Pani córki…


Zawodnik w rzucie oszczepem mówi do trenera przed ważnymi zawodami;
– Dzisiaj muszę pokazać klasę, na trybunach siedzi moja teściowa.
– Za daleko, nie dorzucisz…


Teściowa przyjechała do zięcia w odwiedziny, gdy po kilku dzwonkach nikt jej nie otworzył, zaczęła się dobijać do drzwi;
– Otwieraj łajzo, wiem, że jesteś w domu, twoje pantofle stoją przed drzwiami!
– Niech się mama nie wymądrza, wyszedłem w sandałach.


– Ostrożności nigdy za wiele.
Powiedział zięć, zamykając na kłódkę trumnę z teściową.


Teściowa do zięcia:
– Janku, skoro tak mnie nie lubisz, to po co trzymasz moje zdjęcie na kominku?
– Żeby dzieci do ognia się nie zbliżały.


Teściowa z zięciem obserwują deszcz meteorytów.
Zięć pomyślał życzenie.
Teściowa nie zdążyła.


Dwie noce nie było mnie w domu, nad ranem stoję pod drzwiami i słyszę,
jak teściowa poucza żonę;
– Pamiętaj, żadnej agresji! Uśmiechaj się i bij, bij, bij…


Kilka lat temu moja teściowa zaczęła czytać pewien horror.
Okazał się dla niej zbyt straszny, przerwała czytanie, a książkę wyrzuciła do morza.
Kupiłem taką samą książkę i gdy byłem u teściów, namoczyłem ją w wodzie
i w nocy położyłem teściowej koło łóżka.
Takiego wrzasku, jaki rano mnie obudził, w życiu nie słyszałem.