Śmieszne rozmowy o pracę

1719
Galileusz przed Świętą Inkwizycją obraz autorstwa Cristiano Banti

Rozmowa o prace;
– Dlaczego wybrał pan naszą firmę?
– Bo szukacie pracownika.
– No dobrze, a co może nam pan zaoferować?
– Nowego pracownika.


Podczas rozmowy kwalifikacyjnej poproszono kandydata o zrobienie testu IQ.
Wynik wyszedł bardzo dobry, bo 130.
– Wpisze panu 110 – odpowiada rekruter – szef ma 115, a on nie lubi mądrali.


Rozmowa kwalifikacyjna na stanowisko pilota samolotu;
– Jedynie co mnie niepokoi w pańskim CV, to te 60 startów i 58 lądowań…


Blondynka przyszła na rozmowę o pracę.
– Szukamy ludzi odpowiedzialnych…
– To się znakomicie składa – odpowiada blondynka – w poprzedniej pracy,
ilekroć coś się stało, wszyscy mówili, że to ja jestem za to odpowiedzialna.


Podczas rozmowy o prace, człowiek, z którym rozmawiałam, dał mi swoją komórkę i powiedział, żebym próbowała mu ją sprzedać. Włożyłam ją do kieszeni i wyszłam.
Po kilku minutach dzwoni telefon.
– Proszę mi ją oddać!
– Tysiak i jest pana.


Rozmowa o prace na stanowisko kierowcy autobusu;
– Przepraszam za spóźnienie…
– Gratuluję, jest pan przyjęty.


– Dzień dobry, przyszedłem na rozmowę o pracę.
– Dobrze, ma pan jakieś doświadczenie?
– Tak, to moja 20 rozmowa…


Rozmowa kwalifikacyjna, kandydatowi dobrze idzie, pracodawca go zachęca;
– Proszę powiedzieć coś więcej o sobie.
– Wolałbym nie, naprawdę zależy mi na tej pracy.


Mam atrakcyjną i pełną wyzwań pracę. Obecnie szukam dobrze płatnej.


Podczas rozmowy o pracę w biurze podróży rekruter prosi kandydatkę, żeby opowiedziała o swoich doświadczeniach zawodowych po hiszpańsku, bo ten język jest wymagany w pracy. Gdy, ta skończyła mówić, zakomunikował;
– Nie znam hiszpańskiego i nie mam pojęcia, co pani właśnie powiedziała, lecz musiałem upewnić się, że zna pani ten język. Gratuluję, jest pani zatrudniona.