Zabawnie o kobietach cz.2

28
kobieta z czerwona, stylową torebką

Kobieta zamawia u malarza portret;
– Proszę mnie namalować w brylantowej kolii, w złotych kolczykach z dużymi szmaragdami oraz z szafirowymi spinkami we włosach.
– Ależ droga pani, pani nie ma nic na sobie z tych rzeczy – oponuje malarz.
– Tak, nie mam. Lecz jeśli umrę wcześniej od męża, on na pewno ożeni się ponownie.
A ja chcę, że by tą drugą szlag trafił, jak będzie tego wszystkiego szukać…


Kobiety nie zmienisz, możesz zmienić kobietę, ale to nic nie zmieni.
– Andrzej Poniedzielski


Chłopak do dziewczyny;
– Nie wiem jaki prezent Ci dać na urodziny?
– Po prostu zapytaj mnie co chcę.
– A co chcesz?
– Niespodziankę…


Żona do męża;
– Niczego nie zauważyłeś?
– Włosy podcięłaś?
– Nie!
– Nowa sukienka?
– Nie!
– Wyregulowałaś brwi?
– Nie!
– No to nie wiem…
– Włosy podcięłam!
– Przecież mówiłem na początku.
– Zgadłeś, a miałeś zauważyć!


Rozmawiają dwie przyjaciółki;
– Baśka, ale ty schudłaś, jakaś dieta?
– Buraki, cebula, rzodkiewka, ogórki, marchew…
– Dieta warzywna! Ale gotować czy smażyć?
– Plewić!


– Ma pan prezerwatywy w rozmiarze XXL? – pyta dziewczyna w aptece.
– Oczywiście, ile potrzeba?
– Nie, dziękuję. Pozwoli pan, że poczekam tu i zobaczę, kto takie kupuje?


Nauczyciel napisał w dzienniczku małej Zosi;
– Pańska córka jest nieznośną gadułą!
Nazajutrz dziewczynka przyniosła dzienniczek z adnotacją ojca;
– To nic, nie słyszał pan Jej matki!


Jeśli kobieta jest smutna, przytul ją i powiedz, że jest piękna.
Jeśli nagle zacznie warczeć, ostrożnie się wycofaj i rzuć jej kilka czekoladek.


Rozmowa w biurze dwóch koleżanek;
– Wiesz, straciłam na wadze.
– To super, nie cieszysz się?
– Nie bardzo, w zeszłym tygodniu kupiłam wagę za 80 zł,
a wczoraj widziałam ją przecenioną o 50%.


Kobieta fizjologicznie potrzebuje ok. 80 kg włochatego stworzenia.
W zależności od okoliczności to może być jeden facet lub 10-15 kotów.