Kawały o alkoholu cz. 3

1280
alkohol wódka slonina

1. Coś cię zaczyna boleć.
2. Idziesz do lekarza.
3. Lekarz przepisuje ci leki.
4. Sprawdzasz możliwość picia alkoholu
podczas przyjmowania leków.
5. W sumie aż tak bardzo nie boli.


Z pamiętnika amerykańskiego żołnierza stacjonującego w Polsce;
Dzień pierwszy; Na imprezie powitalnej popiłem z Polakami.
Dzień drugi; Koniec ze mną, chyba umieram.
Dzień trzeci; Znowu popiłem z Polakami.
Dzień czwarty; Szkoda, że przedwczoraj nie umarłem.


Mąż wyjmuje z domowego barku wszystkie butelki i starannie pakuje do walizki.
Żona pyta ze zdziwieniem;
– Po co ci tyle alkoholu, przecież jedziemy w góry tylko na weekend?
– To nie my wyjeżdżamy na weekend, to nasz syn zostaje na weekend sam w domu…


Mąż wraca późno do domu;
– Gdzie byłeś? – pyta wściekła żona.
– Grałem w szachy.
– To dlaczego śmierdzisz wódką!?
– A czym mam śmierdzieć? Szachami?


Piję już trzeci tydzień, nie jest łatwo, lecz właściciel baru ma rodzinę do wyżywienia.
Nie każdy bohater nosi pelerynę.


Żona robi wyrzuty mężowi;
– Obiecałeś mi, że po ślubie się zmienisz, że staniesz się innym człowiekiem.
A ty nadal pijesz!
– Ale ja naprawdę stałem się innym człowiekiem. Tylko że on też pije…


W hotelowym barze na przedmieściach Londynu spotkało się trzech obcokrajowców; Francuz, Niemiec i Polak. Barman postanowił urządzić konkurs, zaproponował, że poda każdemu z nich trunek pochodzący z jego ojczyzny. Ten, który odgadnie, co to za alkohol, będzie mógł pić za darmo do samego rana.
Pierwszy był Francuz, bierze kieliszek, pije, smakuje i mówi;
– Lekkie wino różowe, szczep pinot noir, rocznik ’93, pochodzi z Alzacji.
– Zgadłeś – mówi barman.
Następny Niemiec, sięga po kufel piwa i bierze duży łyk, po czym spokojnie orzeka;
– To piwo marki Veltins, wyprodukowane w browarze Meschede.
– Znakomicie – kwituje barman.
Przyszedł czas na Palaka, który dostaje kieliszek czystego płynu, który wychyla jednym haustem, po czym mówi;
– Żytnia…
– Pomyliłeś się – orzeka barman.
– Na pewno nie – mówi stanowczo Polak – znam tę melinę bardzo dobrze,
Częstochowa, Żytnia 28, mieszkanie nr 12.


Nawalony gościu wytacza się z baru, podchodzi do taksówkarza i bełkocze;
– Wolny pan?
– Tak.
– Zatańczymy?


Dwóch kolegów rozmawia rano na ciężkim kacu;
– Ale była impreza, film mi się urwał, jedynie co pamiętam, jak wszyscy mi mówili,
że nadaję się na przywódcę.
– Mówiliśmy ci, że nadajesz przy wódce.


Robotnik budowlany wykonuje swoją pracę w 5 dni, po 8 godzin. Pijany robotnik budowlany wykonuję tę samą pracę w 6 dni, po 10 godzin. Na budowie pracuje 8 robotników i
1 kierownik. Kierownik przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień, a do najbliższego sklepu monopolowego jest 10 minut biegiem.
Oblicz zysk tego sklepu monopolowego w trakcie budowy dwukondygnacyjnego domu jednorodzinnego.