Dowcipy o ZSRR

4095
Sowiecki plakat propagandowy-Gagarin w kosmosie

NASA ogłosiła, że za 3 dni na Ziemię spadnie potężna kometa i zniszczy całe życie na planecie. Żeby dowiedzieć się, jak na ten fakt zareagowały poszczególne narody, poprosili wywiad o przekazanie obrazu z satelity szpiegowskiego. Jako pierwsze przeglądają obrazy z Francji, wszyscy uprawiają miłość, następnie z Polski, tam wszyscy piją na umór. Potem obraz ze Związku Radzieckiego, nic nie widać, tylko tumany kurzu. Na jednym zdjęć widać fragment miasta, po zbliżeniu przeczytali transparent wiszący na jednej z fabryk „Pięciolatka w trzy dni”.


W Związku Sowieckim zorganizowano konkurs na najlepszy żart o Stalinie. Dla zwycięzców przewidziano następujące nagrody:
1 miejsce – 20 lat łagru,
2 miejsce – 10 lat łagru,
3 miejsce – 5 lat łagru.


Tuż po II wojnie światowej, rozmawia dwóch dziennikarzy, jeden radziecki, drugi z krajów demokratycznych.
– Wasz Stalin to straszny tyran – stwierdza zachodni dziennikarz.
– Ale kocha dzieci – odpowiada Rosjanin
– Podaj przykład.
– Do Stalina podchodzi dziecko i mówi „Papa, daj cukierka” na to Stalin „Paszoł Won”
A mógł ubić.


Student nie zdał egzaminu z ekonomii, ponieważ nie potrafił wytłumaczyć różnicy między gospodarką socjalistyczną a wolnorynkową.
– Nie przejmujcie się towarzyszu – pociesza go profesor – jeden z Waszych kolegów potrafił wytłumaczyć i już z egzaminu nie powrócił…


Breżniewowi na spotkaniu z robotnikami zadano takie oto pytanie:
– Towarzyszu sekretarzu, dlaczego w sklepach nie ma mięsa? – po chwili namysłu odpowiedział:
– Kroczymy do komunizmu wielkimi krokami. Niestety, bydło za nami nie nadąża…


W ZSRR ogłoszono konkurs na najlepszy zegar z kukułką. Trzecie miejsce zajął zegar, z którego co godzinę wyskakiwała kukułka i wołała „Lenin”. Drugie miejsce zajął zegar, z którego co godzinę wyskakiwała kukułka i wołała „Lenin, Lenin”. Pierwsze miejsce zajął zegar, z którego co godzinę wyskakiwał Lenin i wołał „Ku, ku, ku”.


Podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w 1980 roku przemawiał Leonid Breżniew. Wyszedł na trybunę, wyciągnął kartkę i zaczął tymi słowami:
– O, o, o, o, o.
Jeden z organizatorów stojących z tyłu szepnął mu do ucha:
– Towarzyszu pierwszy sekretarzu, tekst przemówienia jest nieco niżej, to co teraz czytacie, to kółka olimpijskie.


Na Czukotkę przyjechał dziennikarz z Moskwy, w jednym z miasteczek zagaduje staruszka. Standardowe pytanie, typu; jak się wam żyje, jak tam w pracy itp, Na koniec pyta o stosunek do Stanów Zjednoczonych.
– Ja bardzo nienawidzę Amerykanów – odpowiedź go nie zdziwiła, drąży temat;
– Za co ich tak nienawidzicie?
– Alaskę kupili, tak?
– No tak.
– Ale Czukotki nie kupili.


Jakie były ostatnie słowa towarzysza Kirowa, przed popełnieniem samobójstwa?
– Towarzysze, nie strzelajcie!


Rozmawia dwóch oficerów KGB:
– Słyszałeś, profesor Winogradow wynalazł sposób na przedłużenie życia ludzkiego do 140 lat.
– No teraz dopiero będą wyroki!