Dowcipy o zdradzie

11325
Sposób użycia, Zasady Zaangażowania, Rules of engagement - sitcom; Patrick Warburton, Megyn Price, Oliver Hudson, Bianca Kajlich, David Spade

Wraca myśliwy z polowania i zastaje żonę z kochankiem w łóżku. Ładuje strzelbę i mówi:
– Wychodź łajdaku, zaraz ci odstrzelę przyrodzenie!
Kochanek wstaje i mówi błagalnym głosem:
– Daj mi jakąś szanse.
– No dobra, rozkołysz.


Rozmawiają dwaj kierowcy tirów:
– Heniu, słyszałem, że rozwiodłeś się z żoną, dlaczego?
– Kiedyś w nocy obudziłem się i zacząłem do niej dobierać, a ona mówi przez sen: 100 zł za numerek.


Przychodzi staruszek do spowiedzi:
– Mam 78 lat, moja żona 70, mamy 4 kochających dzieci i 10 wnucząt, a w drodze jest pierwszy prawnuczek. Wczoraj zabrałem na stopa dwie młode dziewczyny, chciały mi zapłacić za podwózkę. Gdy odmówiłem wzięcia pieniędzy, zaproponowały, że podjedziemy do motelu. Do rana uprawiałem z nimi seks, to była najlepsza noc w moim życiu.
– Czy masz jeszcze inne grzechy na sumieniu? – pyta ksiądz.
– Ja niczego nie żałuję.
– To co z ciebie za katolik!
– Jestem żydem…
– To po co tu przyszedłeś i mi to mówisz?!
– Wszystkim opowiadam…


Dziewczyna dzwoni do koleżanki:
– Słyszałam, że twój mąż jest w szpitalu, bo coś sobie złamał?
– Tak, przysięgę małżeńską.


Rozmawiają dwie koleżanki, jedna mówi:
– Muszę bardzo uważać, żeby znowu nie zajść w ciążę…
– Dlaczego – dziwi się druga – przecież twój mąż przeszedł wazektomię?
– Właśnie dlatego muszę uważać.


Moja dziewczyna jest chyba jasnowidzem, zadzwoniłem do niej z telefonu kolegi, od razu wiedziała, że to ja, powiedziała: Super, że dzwonisz kochanie!


Kłótnia małżeńska:
– Zdradzasz mnie – mówi stanowczo mąż.
– Wcale nie, dlaczego tak sądzisz?
– Powiedziałaś mi wczoraj, że nie wrócisz na noc, bo będziesz spała u Eweliny.
– Tak to prawda.
– Wcale, że nie – ripostuje – bo wczoraj, to ja spałem u Eweliny.


Sąd ostateczny, przed św. Piotrem stoi grupa kobiet:
– Te, które zdradziły swoich mężów, na prawo, które nie, na lewo.
Na prawą stronę przeszły wszystkie kobiety, z wyjątkiem jednej.
– Dobrze, te które zdradziły, zabierzcie do piekła, przez całą wieczność, za karę będą pracować w bur….lu – po chwili dodaje – Tą z lewej tez zabierzcie, nie zobaczy, ile straciła.


Żona prosi męża, żeby po pracy odebrał z pralni sukienkę, którą miała na weselu w ostatni weekend i odwiózł do jej koleżanki. Mąż zawiózł sukienkę pod wskazany adres, koleżanka żony podziękowała i zaczęła się wypytywać, jak tam było na weselu. Słowo, do słowa, zaprosiła go do środka na lampkę wina, zrobiło się miło, wypili całą butelkę i w końcu wylądowali w łóżku. Rano facet mówi;
– Muszę wracać do żony, zabije mnie.
– Jak jej się wytłumaczysz? – pyta dziewczyna.
– Wiesz co, daj mi trochę talku, będzie dobrze.
Mąż wchodzi do domu, żona w drzwiach:
– Gdzie byłeś!
– Kochanie, bardzo cię przepraszam, ale przespałem się z twoją koleżanką, nie planowałem tego, tak wyszło, to taka miła dziewczyna…
– Pokaż ręce! [które wcześniej ubrudził talkiem]
– Kłamiesz świnio, znowu grałeś z kumplami w kręgle!


Korespondencja matki z synem:
Matka – Jak się chowie mój wnuczek?
Syn – Dobrze, tylko żona nie ma pokarmu, wzięliśmy mamkę, murzynkę i synek zrobił się czarny.
Matka – Drogi synu. Gdy Ty się urodziłeś, też nie miałam pokarmu. Wychowałam Cię na krowim mleku, ale rogi wyrosły Ci dopiero teraz…